fbpx

SZUKASZ PRZEPISU NA PASTEL DE NATA?

Słodka strona Portugalii

Portugalscy zakonnicy mieli jaja, cukier i wyśmienitą kulinarną wyobraźnię. Doçaria conventual, czyli słodkości zakonne to arcyważny element lokalnej gastronomii.
Historyczne plotki nie są zgodne, mnisi mieli używać białek do krochmalenia habitów, wzmacniania fundamentów albo do klarowania wina. Pewne jest to, że zostawały im żółtka. Żeby sprawnie je zagospodarować i połączyć z białym kolonialnym złotem, czynili w kuchni cuda. Samym nazwom specjałów również nie można odmówić zadziornej kreatywności – “niebiański bekon”, “brzuszek zakonnicy”, czy “anielskie skrzydło” to zaledwie cegiełka z katedry pomysłów portugalskiego kleru.
 

Pastel de Belém

Zdjęcia: Fábrica dos Pastéis de Belém

Przepis na pastéis de Belém zrodził się w murach klasztoru Hieronimitów. Kiedy w 1834 roku, wraz ze zwycięstwem sił liberalnych i ustanowieniem monarchii konstytucyjnej, bracia zakonni zostali wypędzeni, a klasztory zsekularyzowane, oryginalne receptury stały się cennym łupem dla sprytnych przedsiębiorców. I tak w 1837 roku powstała słynna Fábrica dos Pastéis de Belém, gdzie do dziś kultowe babeczki wypiekane są według oryginalnej receptury

ARCHITEKTURA PORTUGALII – STYL MANUELIŃSKI – Po Lizbonie

Pastel de nata

Uwaga, wszędzie indziej narodowy specjał określany jest mianem pastel de nata – w pieszczotliwej wersji turystycznej – “pasztet z denata” lub “denatka”!

Manteigaria Nacional

Idealnym miejscem do spróbowania kopii (czyli pastel de nata), która zdaniem niektórych przerosła sam oryginał jest jest Manteigaria Nacional, która znajduje się na głównym stołecznym deptaku – Rua Augusta 195-197, w dzielnicy Chiado – Rua do Loreto 2 i w Hali Time Out.

Fantastycznych babeczek możemy spróbować również w najstarszej stołecznej cukierni – Confeitaria 1829.

NAJSTARSZA CUKIERNIA W LIZBONIE – Po Lizbonie

Szukasz przepisu na pastel de nata?

Po przepis na własne pastéis de nata najlepiej sięgnąć do wspaniałej książki “Portugalia do zjedzenia autorstwa Bartka Kieżunia.
 

Przepis na pastéis de nata

Składniki

Ciasto

250 g mąki

120 ml letniej wody

140 g masła

szczypta soli

Masa

7 żółtek

szklanka cukru

500 ml mleka

50 g skrobi kukurydzianej

250 ml wody

laska cynamonu

skórka cytryny w kawałkach

kawałek masła do wysmarowania foremek

cukier puder i cynamon do posypania

Sposób przygotowania

Ciasto

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy szczyptę soli, wodę i wlewamy 140 g roztopionego i przestudzonego nieco masła. Zgniatamy ciasto, zaczynając od delikatnego łączenia płynów z mąką z centrum miski. Robiąc małe kółeczka palcem, sprawiamy, że płyn zaczyna absorbować mąkę. W ten sposób uzyskamy ciasto miękkie i delikatne. Wyrabiamy je przez mniej więcej 10 minut. Wałkujemy na wysypanym mąką blacie najcieniej, jak umiemy. Na koniec smarujemy je roztopionym masłem i zwijamy w ciasny rulon. Odkładamy w chłodne miejsce, by masło nieco stwardniało.

Krem

Aby przygotować krem, rozrabiamy skrobię w niewielkiej ilości mleka. Resztę mleka gotujemy z dodatkiem skórki z cytryny i laski cynamonu. Do gotującego się mleka dodajemy rozrobioną skrobię, cały czas mieszając. Trzymamy na małym ogniu, aż masa zgęstnieje. W drugim garnku przygotowujemy syrop cukrowy: wlewamy wodę i cukier i gotujemy około 3 minut. Gotowy wlewamy małym strumieniem, bardzo powoli, do masy budyniowej, cały czas mieszając. Przelewamy masę przez sito. Żółtko roztrzepujemy lekko rózgą kuchenną i dodajemy do nieco przestudzonego budyniu. Dokładnie mieszamy.

Foremki do pastéis (lub do muffinów, bo zdaję sobie sprawę, że te pierwsze nie są jeszcze w Polsce zbyt popularne) smarujemy masłem. Z rulonu ciasta odcinamy plaster o grubości 3 centymetrów i spłaszczamy go dłonią. Takim dyskiem wyklejamy foremki, zaczynając od dna. Napełniamy je potem przygotowanym wcześniej kremem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 250 stopni Celsjusza i pieczemy około 17 minut. Na powierzchni kremu muszą pojawić się błyszczące czarne plamy. To znak, że pastéis są gotowe! Babeczki posypujemy przed podaniem cukrem pudrem i cynamonem lub tylko jednym z nich.

Smacznego!/ Bom apetite!

Szukasz książki o kuchni portugalskiej?

“Portugalia do zjedzenia” to o wiele więcej niż zbiór regionalnych przepisów. To opowieść o ziemi, które je zrodziła. Autor nie sprowadza jedzenia do poziomu talerza. W prostych słowach przedstawia nam cały kontekst społeczno-historyczny specjału, a to zdecydowanie zaostrza apetyt.

Bartek Kieżun

Bartek Kieżun znany jest również z książki “Italia do zjedzenia”, za którą w 2018 roku otrzymał polską nagrodę Magellana. Dziennikarz, bloger kulinarny, podróżnik i fotograf specjalizuje się w tajnikach kuchni śródziemnomorskiej. Jego teksty możemy znaleźć m.in. w “Podróżach”, “Kukbuku” i “Twoim Stylu”.

Głodni wrażeń?

Poznaj kuchnię portugalską!

Książkę “Portugalia do zjedzenia” możemy zakupić, między innymi, u wydawcy Foksal – grupa wydawnicza , na stronie Empiku i portalu Livro.pl.

Smaki Portugalii

A w Warszawie najlepszych pastéis możecie spróbować u Smaków Portugalii.

Portugalskie produkty gourmet | Smaki Portugalii sklep internetowy

 


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne posty